MyAnimeList.net

Shourii's Anime List | Shourii's Manga List
Shourii's Profile

Favorite Anime
Fairy Tail
Fairy Tail add
Kuroko no Basket
Kuroko no Basket add
Fullmetal Alchemist: Brotherhood
Fullmetal Alchemist: Brotherhood add
Cardcaptor Sakura
Cardcaptor Sakura add
Durarara!!
Durarara!! add

Favorite Manga
Fruits Basket
Fruits Basket add
Fullmetal Alchemist
Fullmetal Alchemist add
Fairy Tail
Fairy Tail add
Pandora Hearts
Pandora Hearts add
Beauty Pop
Beauty Pop add

Favorite Characters
Elliot
Nightray, Elliot
Killua
Zoldyck, Killua
Kenji
Yamaguchi, Kenji
Takeshi
Yamamoto, Takeshi
Kazuto
Kirigaya, Kazuto
Kazuyoshi
Usui, Kazuyoshi
Gaara
Gaara
Keigo
Atobe, Keigo
Taichi
Mashima, Taichi
Zelos
Wilder, Zelos

Favorite People
Nakamura, Yuuichi
Nakamura, Yuuichi
Ishida, Akira
Ishida, Akira
Seki, Tomokazu
Seki, Tomokazu
Fukuyama, Jun
Fukuyama, Jun
Okamoto, Nobuhiko
Okamoto, Nobuhiko
Suwabe, Junichi
Suwabe, Junichi


RSS Feeds
Shourii's Details
Now
Female
June 2, 1991
Poland
dreamuniverse.wordpre...
August 30, 2008
Member
7,048
2,527
128
41 (Find All)
Last List Updates
Umineko no Naku Koro ni add
Watching at 22 of 26
Densetsu no Yuusha no Densetsu add
Watching at 7 of 24
Magi: The Labyrinth of Magic add
Reading at 65 of -

Anime Stats

Time (Days) 81.9
 
Watching 14
 
Completed 207
 
On Hold 37
 
Dropped 56
 
Plan to Watch 62
 
Total Entries 376
 

Anime compatibility with Shourii is:
Unknown :(
 %

Shourii's Random Anime

Manga Stats

Time (Days) 53.3
 
Reading 111
 
Completed 234
 
On Hold 29
 
Dropped 15
 
Plan to Read 102
 
Total Entries 491
 

Manga compatibility with Shourii is:
Unknown :(
 %

Shourii's Random Manga

About Shourii



Shourii's Comments
Displaying 15 of 199 Comments
mati3008 | 01-15-13, 3:01 PM
widzę że na twojej stronie nie ma ani słowa o anime które wychodzi już od jakiegoś czasu , a bije na głowe wszystkie anime w tym sezonie na głowe
Chodzi mi o Uchuu Kyoudai - polecam bdb anime

Yelonas | 01-12-13, 8:03 AM
znalazłem, chodziło mi o https://nipponsei.minglong.org/

Yelonas | 01-10-13, 4:11 AM
hej, pamiętasz może jak się nazywała strona z torrentami do muzyki z anime, single, całe soundtracki, kurdę potrzebuję na gwałt, a kompletnie nie pamiętam nazwy, wiem, że oni uplaodowali tam wszystko z coverami itd.

Mangetsu00 | 12-24-12, 4:50 AM
Gdy Mikołaj wychodzi z mroku,
a blask choinki bije z cienia,
najpiękniejszy dzień tego roku,
w żywa prawdę się zmienia.
Prezenty sa dla Ciebie w worku,
ja ci składam ciepłe życzenia
i oby bałwan na podwórku
nie nosił Twojego imienia!

Wesołych Świat!!
:*

gener4tion | 11-02-12, 5:16 AM
nande Squalo!? :DDD

Katharynkaa | 10-15-12, 3:26 AM
Masz piękny avatar, zdecydowanie oddaje "królewski" charakter Atobe:D

Nie dziwie się, że tyle Ci zeszło. Ja obejrzałam to trochę na siłę, bo chciałam wiedzieć jak się zakończy zanim pojadę na uczelnię. Szczerze mówiąc początkowo zastanawiałam się czy nie ocenić New na 5, ale jednak parę scen (głównie te trzy wspomniane przez Ciebie) podniosło ocenę na naciągane 6. Nie ukrywam, że Atobe ma tutaj największe zasługi^^. Był jedna z nielicznych postaci, które zachowały swój charakter i poza tym jako jedyny miał dobry mecz. Właśnie tak sobie myślę, że to anime ma dwa podstawowe problemy. Pierwszy - bohaterowie, których jest po prostu za dużo i nie wiadomo co z nimi zrobić. Przez całą serie normalnie bolało mnie, że większość drużyny Seigaku gdzieś wywiało. Kikumaru, Fuji czy Oishi pojawiają się parę razy i koniec. W ogóle jak w pierwszej serii tak fajnie pokazywali ich wzajemne relacje, tak w New kompletnie tego zabrakło. Chociaż w sumie trzeci odcinek jakoś do tego nawiązywał jeżeli chodzi o Golden pair, ale co to jest jeden odcinek?:D Pierwsza seria mnie pod tym względem za bardzo rozpieściła^^. Drugi problem to tenis a raczej jego brak. Poważnie jak dla mnie w serii o tenisie zabrakło tenisa. Szalenie lubię odcinki treningowe, ale akurat w New one były takie nie wiem jak to określić - słabe? A tutaj na 13 odcinków był jeden odcinek z dobrym meczem (Atobe oczywiście). Normalnie wtf? Tezuki nie liczę, bo był zwyczajny i w ogóle to nie rozumiem roli tej postaci:D Pojawia się i znika. W pierwszej serii jeszcze miało to sens, ale tutaj? Przyjechał, rzucił swoje stałe teksty, zagrał i pojechał;D A i zdecydowanie nie wybaczę twórcom tego co zrobili Echizenem. Zdecydowanie^^. On był taki sympatyczny jako taki złośliwy, butny, mający czasem wszystko gdzieś dzieciak. A tutaj? Niby wszystko na swoim miejscu, ale mam wrażanie, że twórcy za bardzo go "podkręcili". O ile wcześniej też był bardzo dobry, to jednak tutaj wszyscy wypadają przy nim słabo. Chociaż to może być efekt olania pozostałych bohaterów^^. Pomijam oczywiście największy absurd tego anime^^. Już sobie wyobrażam takiego Atobe (gdyby jakimś cudem przegrał z Hiyoshim) śpiącego w jaskini albo uciekającego z balonikiem:D

Obawiam się, że Akutsu przyjechał na obóz by przyciągnąć swoich fanów:D Wyrywkowo przejrzałam mangę i nie odgrywa tam jakiejś znaczącej roli. Jednak możliwe, że nie trafiłam na odpowiedni chapter^^.

Co do filmu to coś mi się przypomniało:D Poza tym, że jest w klimatach starej serii, to przy całej jego głupocie jest tam coś co zdecydowanie warto zobaczyć. Dodam tylko, że różowa koszula Atobe z pierwszej serii to nic, po prostu pikuś:D

Jak przyjadę do domu tez mam zamiar obejrzeć coś jeszcze z serii PoT. I już nawet wiem co^^. Moim celem jest: Prince of Tennis: Another Story - Messages From Past and Future. Młodsze wersje Atobe i Kirihary to dla mnie po prostu mus. Liczę na dużo okazji do awowania:D

A przez Kuroko to niedługo dostanę jakiegoś rozchwiania emocjonalnego^^. Ewentualnie cukrzycy. Kurczę z jednej strony jak sobie przypomnę Kise po przegranej z Aomine to jestem za nim, ale jak Kuroko tylko rzuci tekstem to jednak zmieniam zdanie. I tak cały czas. Ale i tak wiem, że ktokolwiek wygra to i tak będę bardziej przeżywać przegraną. Już Midorima i jego reakcja na przegrana autentycznie mnie zdołowała. A mecz z Akashim? Nie wyobrażam sobie jego porażki czy to z Kise czy Kuroko, więc tutaj dopiero zapowiadają się emocje! Mr.Heterochromia - zabójcze określenie:D. A te sceny z Aomine - musiałam mieć strasznie głupią minę jak to czytałam:D Zawsze się roztapiam i zapominam o wszystkim dookoła. Koniec mangi? Weź nie strasz. Ledwo przeżyłam koniec anime, więc prawdopodobnie moje serce nie wytrzymałoby takiego emocjonalnego szoku^^. Wystarczy, że ostatni chapter skończył się w najlepszym momencie. W ogóle co to jest marne 20 stron?;D Ostatnia strona sprawiła, że tymczasowo przeszłam do obozu Kise^^. W ogóle widzę na Twojej liście speciale z Kuroko, nie wiedziałam, że coś takiego wyszło. Wspaniała wiadomość;D

Właśnie jak wrócę do domu będę musiała nadrobić jesienne nowości. Jeszcze tylko dwanaście dni w tym obrzydliwym mieście, dam radę^^. Dobrze wiedzieć, co sobie wrzucić na początek, bo przy tej ilości tytułów to ta dziesięciodniowa przerwa to prawie nic:D Dobrze słyszeć a raczej czytać, ze Magi dobrze się zapowiada, bo trailery kupiły mnie tak jak kiedyś zrobiły to trailery SAO. W ogóle ostatnio zauważyłam, że jeżeli trailer ma dobrą muzykę to zdecydowanie trafia na moją listę faworytów;D A Zetsuen no Tempest mam na oku po przeczytaniu pierwszych wrażeń na Twoim blogu:D Sket Dance to tytuł, który zawsze gdzieś się przewijał, a o którym po chwili zapominałam do momentu aż się znowu przewinął, w końcu wrzuciłam go do listy:D
Co do C:B to czekałam na to i czekałam, a teraz trochę się zaczynam martwić jak zobaczyłam ilość odcinków. 13? Co to ma być? Przy prawie dwustu rozdziałach? Eh liczyłam na 24 i, że zekranizują tak do arcu z Hitomim. Chociaż w sumie spojrzałam spojrzałam i widzę, że Hitomi ma swojego seiyuu, więc niepotrzebnie sieję panikę:D Ale już Haruto nie widzę;/ Jednak lekiem na całe zło jest Toki;D Nie dość, ze się świetnie prezentuje wizualnie, ma "okropny" charakterek, to jako element komediowy świetnie się sprawdza. Uwielbiam tego drania. Tylko kiedy on się w końcu przyzna jak naprawdę się nazywa? Autor tez drań, rzucił sobie taka informacją lata temu i koniec;D Tylko trochę szkoda, jeśli mu te fajki w anime zabiorą^^. W sumie nie "trochę", bo czekałam na scenę w anime, w której Toki używał Ogamiego jako zapalniczki. W ogóle martwię się trochę, bo jak to możliwe, że przy 13 odcinkach Rui się pojawi (tak zakładam, skoro ma już seiyuu), a Shibuya nie, a przecież w mandze to on pojawił się wcześniej? Czuję w kościach powtórkę z Ao no Exocist^^.

Wyżaliłam się, podzieliłam obawami, tak więc kończę:D
Pozdrawiam:)

Mangetsu00 | 10-10-12, 8:48 AM
Tak ja tez się zawiodłam na New Prince of tennis a na końcówce najbardziej.... no ale musieli to jakoś zakonczyć, bo przeciesz firma która to wydawała zbankrutowała....:(
Ale naszczeście jest jeszcze manga i wspomnienia o anime/mandze plus anime można jak na razie w każdej chwili obejrzeć, Chyba, że znowu coś wymyśla jak w sprawie MegaVideo...

shucchup | 10-09-12, 3:03 PM
hahahahahaaaaaa nie ma to jak prędka odpowiedź, przy okazji siedząc niemal łokieć w łokieć XD <333333333

Mangetsu00 | 10-06-12, 10:43 AM
Siemanko :)

Długo nie pisałam, co tam u ciebie?

Katharynkaa | 09-30-12, 3:47 AM
Koniec. Ta okropna chwila nadeszła i normalnie jestem zdołowana. Ja chcę jeszcze jedna serię, najlepiej w miarę długą^^.

OAVki były jak dla mnie bardzo dobre. Zwłaszcza mecz z Hyotei nie pozwalał mi odejść od kompa. W dodatku szalenie podobało mi się, że nawet jeżeli wszystko kręciło się wokół Turnieju Ogólnokrajowego to nie zapomniano o odcinkach komediowych. Odcinek plażowy był po prostu genialny. Jak sobie nawet teraz przypomnę akcje Ryuzaki, biednego Echizena, rozpaczliwe kalkulacje i działania Inuiego by nie skończyć jak reszta lub moment, gdy biedaczek nie mógł wypowiedzieć tego magicznego słowa "tenis" to od razu zaczynam się śmiać sama do siebie. Oczywiście przez moje otoczenie zachowanie to jest postrzegane jako dziwaczne^^. A odcinek w restauracji już totalnie mnie pogrążył. Ale jak tu się nie śmiać przy takich odcinkach?:) Moment gdy bezlitosny Atobe zarzucił Inuiemu, że nigdy nie jadł tamtej potrawy i reakcja innych (mada mada dane) - bezcenny. Przebić mógł go tylko śmiech okularnika na końcu - normalnie jak w jakimś horrorze^^. Poza tym niezmiernie rozbawił mnie zakład Atobe i Echizena, aczkolwiek wizja łysego Atobe jest bardziej przerażająca niż śmieszna:D A tak w ogóle wizja Aomine strzelającego palcami wywołuje u mnie nieustanny napad śmiechu^^.

A tak ogólnie to turniej bardzo mi się podobał. Chociaż te wszystkie Muga no Kyouchi i inne takie były jak dla mnie trochę takie dziwne. Chociaż i tak najbardziej dotknął mnie mały udział Golden Pair. Zagrali aż jeden mecz, który i tak był pokazany w urywkach. Poza tym akcja z amnezją Ryomy była no cóż taka sobie. To znaczy miło było zobaczyć jego inne oblicze - uśmiechniętego, miłego dzieciaka - jednak po prostu nie pasowało mi to do tej serii. Amnezje akceptuję tylko u Kaidoha:D Jednak dobre mecze mi wszystko zrekompensowały - Atobe vs Echizen, Kirihara z czerwonymi oczkami, czy ten mecz, w którym Fuji przegrał.

Na odcinku z Momo i Echizenem rozpłynęłam się, kupił mnie jeszcze bardziej niż ten o Golden Pair^^ A

A właśnie Akutsu! To co mnie ciągle zastanawia - co on robi w New Prince of Tennis? Czy on przypadkiem nie zrezygnował z tenisa?^^ Jednak nie mam mu tego za złe, bo jest jednym z niewielu bohaterów tej nowej serii, któremu nie zmieniono charakteru. A wiesz, że tez miałam skojarzenie z Hisoką? Tylko, że stwierdziłam, że to wynik naprzemiennego oglądania PoT z HxH^^.

A co do New to wygląda rewelacyjnie, ale do wyglądu Ryomy nie jestem przekonana. To chyba szaleństwo, ale jak dla mnie lepiej prezentował się w tej starszej serii:D Ale poza tym to przyznam, że jestem jednak tak jakby zawiedziona. Ta seria jest po prostu taka inna? Cały czas brakowało mi tych rodzinnych/szkolnych klimatów, poza tym (to już moja fanaberia) trochę zmieniono charakter Echizena. Wcześniej był takim zadziornym, złośliwym dzieciakiem a w tej serii niby tez taki jest, ale tak nie końca. W ogóle nie podobało mi się, co powyrabiano z częścią postaci. Jednak niewątpliwym plusem jest Atobe^^. Nie pisze więcej, bo w końcu rzucę spoilerem jak nic:D

Poza tym w akcie desperacji obejrzałam sobie już jedna OAVkę i film PoT. I kurczę od razu poczułam ten klimat pierwszej serii. Mimo że film był totalnie naciągany, niektóre sceny miejscami tandetne (ukazanie Tezuka Zone - O.o) to szalenie mi się podobał. Bohaterowie, klimat - wszytsko na swoim miejscu:)

W ogóle to życie jest okrutnie niesprawiedliwe! Zajęcia od ósmego? Ja zaczynam od wtorku:( Dokładnie od ósmej rano - idę sobie strzelić w głowę^^.

Co do Kuroko to zaczęłam sobie tak czytać właśnie z takim podejściem "będzie czytania na kilka dni" - jasne^^. Chciałam sobie tylko doczytać do momentu, w którym kończy się anime, a potem sprawdzić tylko od czego zacznie się drugi sezon. A potem patrzę, a tu już nic nie ma, bo wszystko przeczytałam^^. Ale teraz przynajmniej mam nadzieję, ze w tym odcinku specjalnym zaprezentują spotkanie Kise i Kuroko. A Akashi - zastanawiam się, jak ten drań przegra. To znaczy różne mieli umiejętności w Kiseki no Sedai, ale jego już przekracza wszelkie granice^^.

I tak Kuroko się skończyło, Pot się skończyło i dopadło mnie uczucie z serii "przez długi czas się już nic tak dobrego nie trafi"":D

Pozdrawiam^^

Katharynkaa | 09-24-12, 5:09 AM
Niesamowicie zaostrzyłaś mi apetyt na OAVki^^. Zresztą na końcówkę też, zwłaszcza jeżeli jest wzruszająca. Dziś wieczorem zdecydowanie pożegnam się z pierwszą serią. Zostało mi jedenaście odcinków, więc grzechem byłoby nie wrzucić tego hurtem:D Jednak i tak napawa mnie to nieopisanym smutkiem^^.

Tydzień wakacji - to mnie zabija, fizycznie i duchowo. Nie dość, że trzeba będzie wcześniej wstać, to nie wiem jakim cudem przestawię się na wczesne spanko, zwłaszcza jeżeli teraz o drugiej nad ranem jestem jeszcze pełna energii. Ale w sumie ostatnio sobie pomyślałam, że to niesamowity fart oglądać PoT teraz. Biorąc pod uwagę jak wciąga, to wolę sobie nie wyobrażać jak by się to skończyło, gdybym zaczęła oglądać np. w zimie tuż przed sesją:D

Atobe i Sanada w deblach, mój reakcja, gdy to zobaczyłam wyglądała mniej więcej tak: O.O. W sumie to było jedno z tych połączeń, których w życiu bym się nie spodziewała. I mimo że to raczej rzadko się zdarza byłam pewna, ze poniosą totalną porażkę. Mimo ze dobrze im poszło to jednak wole ich w singlach. Poza tym niezmiernie mnie śmieszyła ta cała otoczka przy nowym serwie Atobe^^. Chociaż po tych wszystkich błyskach i tornadach powinnam się przyzwyczaić to jednak przez cały mecz mnie to śmieszyło:D W ogóle on i Aomine mają tego samego seiyuu? W sumie brzmiał mi znajomo i zawsze jak Atobe coś mówił to sobie odnotowywałam, żeby sprawdzić kto to, ale ostatecznie i tak zapominałam. A zresztą raczej nie skojarzyłabym go z Aomine. Ale się zdziwiłam, zwłaszcza jak faktycznie weźmie się pod uwagę podobieństwo tych bohaterów. Teraz chciałbym usłyszeć Aomine mówiącego coś w stylu "podziwiajcie moje zdolności" ale tak w stylu Atobe^^.

Co do mangi to może gdybym od niej zaczęła to może twierdziłabym, że ona jest lepsza? Przejrzałam sobie tak mniej więcej do momentu Seigaku vs Rikkaidai i w sumie zaskoczyło mnie, że w anime niektóre wydarzenia całkowicie zmienili, a niektórych w ogóle nie uwzględnili. Nie wybaczę draniom ze studia, że wycieli pewien mecz, który strasznie chciałbym zobaczyć. Niewybaczalne^^. Ale i tak dalej uważam, że anime jednak jest lepsze, w dodatku jak nieszczególnie przepadam za fillerami to tutaj bardzo mi się podobają. Czasem jednak miło jest odpocząć od turniejów i obejrzeć powiedzmy pozaszkolne życie bohaterów. Poza tym mam wrażenie, ze w mandze tak jakoś nieszczególnie pokazali relacje miedzy Echizenem a jego ojcem. jednak mogę się mylić, bo całości nie przeczytałam. A ja szalenie lubię ich oglądać razem. Zawsze się zastanawiam jakim cudem Ryoma jest jaki jest, skoro wychowywał go taki trochę czubek?^^

Rokkaku rzeczywiście było lekkim zdumieniem, jednak Yamabuki chyba tez nie było przedstawione tak najgorzej? To znaczy tam chyba tylko Akutsu był świrem, a pozostali to tak w sumie całkiem w porządku się prezentowali np. Sengoku. chociaż w sumie resztę tej ekipy słabo pamiętam, więc mogę się mylić^^. A Kirihara, ku mojemu zdumieniu lubię go od samego początku, był wrednym dupkiem i w ogóle, ale i tak mogłam mu wybaczyć. To jeden z tych typów postaci, które lubię, ale sama nie wiem dlaczego. W sumie z chęcią zobaczyłabym jeszcze raz jak gra na poważnie^^.

Odcinek z randką był świetny:D I jeszcze to wydzwanianie do Tezuki, żeby im doradził co mają zrobić w danej sytuacji i oczywiście Kaidoh, który biedny nie wiedział co zrobić po telefonie od Inuiego - zabójcza dawka śmiechu:D A co ro rodzinki TeniPuri jestem po kolejnym odcinku (święta) i zastanawiam się jakim cudem to wciąż trzyma tak wysoki poziom. Wczoraj miałam już łzy w oczach po takich akcjach jak: Kaoru-chan martwiący się o prezent czy nawiązanie do dziewczynki z zapałkami, a Tezuka Zone prawie mnie zabiło:D Te odcinki są tak pozytywnie chore, że po prostu brak mi słów^^.

Finał Kuroko mnie po prostu zdołował tak strasznie, strasznie żal mi było Kise, a potem jeszcze Kasamatsu. Naprawdę się wczułam. Jednak miło było zobaczyć, jak Kise od początku serii się zmienił, ale i tak mi go żal. A ending był okropny, on po prostu jawnie zmusza mnie bym zaczęła czytać mangę:D Jak mogli pokazać takie sceny i sobie ot tak zakończyć, no jak?^^ W dodatku pozostała dwójka Kiseki no Sedai prezentuje się strasznie obiecująco. Zwłaszcza Akashi. Tylko mam takie wrażenie, ze ostatnio posiadanie oczek w dwóch kolorach jest ostatnio w modzie. A tak przy okazji nie uważasz, że oczy Kuroko w mandze wyglądają eee niefajnie?

A poza tym tak wracając na chwilkę jeszcze do PoT to prostu nie mogę się doczekać na ten odcinek z Momo i Echizenem. Aczkolwiek już odcinek o tym jak narodziła się Golden Pair sprawił, że się praktycznie rozpłynęłam, więc nie wiem czy przeżyję. Na widok młodszego Kikumaru z plastrem na nosie dostałam prawie cukrzycy:)

Pozdrawiam:)

Katharynkaa | 09-22-12, 4:49 AM
Widzę, że skończyłaś PoT i jak ogólne wrażenia?:) Kurczę z jednej strony strasznie ci zazdroszczę, bo będziesz będziesz oglądać (a w sumie już zaczęłaś) Turniej Ogólnokrajowy, ale z drugiej strony ciesze się, ze to jeszcze przede mną. Jestem naprawdę rozdarta:)

Masz rację co do faz turniejowych^^. A najgorsze jest, że gdy już zobaczysz kto wygrywa dany mecz i teoretycznie możesz się oderwać, to oczywiście od razu jest zapowiedź następnego, który również od razu chciałoby się obejrzeć. I tu rodzi się pytanie - kiedy człowiek może w końcu iść spać?^^ Też zawsze rozkminiam kto na kogo trafi i jak będą wyglądać deble. I cieszę się, że Kaidoh jest teraz wystawiany w deblach. idzie mu całkiem dobrze, a zawsze uważałam, ze jak na single jego styl gry jest trochę taki jakby monotonny? Albo może taki jednostajny? Nie wiem jak to określić, ale w każdym razie dość szybko idzie go rozszyfrować:)

Widzę, że zostało nam całkiem sporo. Jestem naprawdę wdzięczna niebiosom, jednak trochę przeraża mnie fakt, że jeżeli 178 odcinków poszło całkiem szybko to reszta pójdzie jeszcze szybciej^^. Niby jest jeszcze manga, więc powinno być dobrze. Jednak ostatnio wpadłam w maniakalny szał i przeczytałam do momentu z kręglami i doszłam do wniosku, że anime jest znacznie lepsze. To znaczy manga jak dla mnie nie jest zła, w sumie całkiem dobra, ale jednak myślę sobie, że w anime zdecydowanie dużo lepiej zaprezentowali relacje między bohaterami i humor - a jak już ustaliłyśmy, to główne zalety PoT:)

W 100% zgadzam się z Tobą co do komedii. Akcja z soczkiem Inuiego, mimo że tak często prezentowana i teoretycznie powinna już nudzić, zawsze ale to zawsze mnie rozbraja. Jego mina sadysty i przerażenie na twarzach reszty - bezcenne^^. Jak tylko sobie przypominam reakcje ekipy na prezentację Aozu (tak to się chyba zwało) od razu mam banana na twarzy. Co najlepsze, początkowo w sumie za nim nie przepadałam, ale moja opinia totalnie się zmieniła. Zresztą Kaidoh też tak średnio mi pasował, ale odkąd stał się ofiarą komediowych odcinków mogę go sobie oglądać i oglądać:)

O tez lubię taki motyw męskiej przyjaźni, zwłaszcza jeżeli nie padnie na moich oczach ofiarą fanek yaoi^^. Aczkolwiek mnie najpierw urzekła (i wciąż urzeka^^) przyjaźń Echizena i Momo. Tak jakoś została w taki sympatyczny i naturalny sposób przedstawiona. Co do Kikumaru i Oishiego to w sumie oni przykuli moja uwagę dopiero gdy się po raz pierwszy pokłócili. Od tego momentu totalnie przykuli moją uwagę. A ich mecz przeciwko Rikkaidai sprawił, że do dzisiaj chodzę niewyspana:) Jeden z najlepszych w tej serii i tak przy okazji normalnie mnie zszokowało, że wtedy przegrali. liczyłam, ze jednak im się uda. A tak skoro już o Kikumaru mowa, to uwielbiam tego gościa za nabijanie się z innych - przekonywanie Kaidoha by udawał Ryome było takie okrutne:D A tez ostatnio polubiłam tego narcyza Atobe. Tylko o jedno proszę, nie chcę nigdy widzieć go w różowej koszuli, naprawdę nigdy. ta koszula odbiera cały urok jego wypowiedziom z serii "obawiaj się moich umiejętności" i nawet to jego pstrykanie placami nie wygląda wtedy fajnie:D

A co odcinków chibi - jeden Oscar to za mało. Naprawdę nie wnikam o czym myślał autor kiedy zrobił z Kaidoha "uroczego" malucha ze smoczkiem:D Do teraz nie mogę się otrząsnąć po wczorajszym odcinku z chibi-rodzinką:D Poważnie przed tymi odcinkami powinno być nadawane ostrzeżenie czy coś w tym stylu, przecież one zagrażają zdrowiu ^^.

A co do Kuroko, to z "kończy się jutro"zmieniło się na "kończy się dzisiaj":< Co prawda jestem przekonana, że będzie drugi sezon, ale tydzień bez odcinka Kuroko to już nie to samo. Jednak na pocieszenie dostaniemy odcinek z czasów gdy Tetsuya grał w tej swojej poprzedniej szkole (zawsze zapominam jej nazwę) co jest całkiem niezłą rekompensata. Lubie retrosy z tamtego okresu, a w serii było ich zdecydowanie zbyt mało. I w ogóle zastanawiam się czy zabrać się za mangę, z jednej strony mam na to straszna ochotę, ale z drugiej jak potem oglądać drugi sezon jak już wiem jak to się potoczy? będzie mi brakowało tej niepewności:D To się nazywa poważny dylemat^^. Już i tak mnie kusiło cały tydzień by sprawdzić kto okaże się zwycięzcą w dzisiejszym odcinku, ale dzielnie z tym walczyłam. Chociaż i tak obstawiam Aomine, a trochę szkoda, bo wyszłoby mu na dobre gdyby ktoś mu trochę utarł nosa. A dodatkowo w moim osobistym rankingu Kise stoi wyżej niż Aomine, więc w sumie wygrana tego pierwszego to byłaby podwójna korzyść. Aomine zrozumiałby to i owo, a ja byłabym usatysfakcjonowana^^.

Aaa tak w ogóle to znowu się rozpisałam, ale wszystkich nagromadzonych we mnie emocji i wrażeń nie dało się jednak streścić w paru zdaniach:D Jednak znowu tak trochę bez ładu i składu^^.

Pozdrawiam:)

Katharynkaa | 09-21-12, 5:19 AM
Wrażenia? Hmm Prince of Tennis uważam za jedno z najbardziej przerażających anime jakie ostatnio widziałam. Chociaż określenie "przerażające" chyba nie jest do końca właściwe. Może "straszne" pasuje lepiej? Tak to chyba to. Zdecydowanie to anime jest straszne, biorąc pod uwagę jak wciąga:) Tak sobie oglądam i oglądam i wczoraj przeżyłam szok (chociaż właściwie to już dzisiaj było) - zostało mi trochę ponad czterdzieści odcinków! Jak zobaczę ostatni odcinek to chyba potem nabawię się depresji:) A w ogóle to ciekawe jest to, że czasami seria mająca 24 odcinki wydaje się nieznośnie długa i czasem obejrzenie jednego epa to wyczyn, a przy tej serii oglądam sobie po kilka odcinków dziennie i nie odczuwam żadnego znudzenia. Dodatkowo uważam, ze 178 odcinków to stanowczo za mało:) Naprawdę przerażające jest to, że chciałam dziś wcześniej, bo o ósmej miałam rejestrację na lektoraty, ale gdzie tam. Akurat trafiłam na odcinki z turniejem Seigaku vs Rikkaidai i po prostu musiałam to zobaczyć^^. Czuję, że zaraz wpadnę w swój tryb komentowania każdego szczegółu od postaci do oprawy technicznej, więc żeby ci tu nie pisać eposu napisze, że naprawdę, naprawdę szalenie podoba mi się ten tytuł. W sumie były tylko dwa elementy, które raczej tak na początku słabo mi podchodziły. Element numer jeden - grafika/kreska/animacja, na którą i tak już nie zwracam uwagi i element numer dwa - te wszystkie specjalne techniki, które sprawiają, że piłka potrafi zniszczyć rakietę/przewrócić człowieka^^. Jednak to też mi przeszło, a przede wszystkim nie mam czasu o tym myśleć, biorąc pod uwagę to co odstawiają bohaterowie - odcinek gdy grali w kręgle prawie mnie zabił, ze śmiechu:D Aaa ok, żeby nie zanudzać dodam tylko, że bohaterowie PoT to chyba największy plus tego anime. Ryoma to jak na razie to mój ulubieniec (bezczelny dzieciak:D), ale konkurencja jest silna, bardzo silna:)
Bez ładu i składu ten komentarz,więc nie rozpisuje się dalej:) Lepiej zatrzymam to coś co pisze, póki jeszcze mogę, bo naprawdę jak zacznę omawiać wszystko co mi przychodzi do głowy, to będziesz przez trzy dni czytała:)
Pozdrawiam








Yorozuya-no-Yume | 07-30-12, 8:30 AM


Would you like to join us :3

Awesome DP :3333

Sopek | 07-22-12, 1:47 PM
;3
I co, przeczytałaś już cała ? Może się kiedyś zabiorę :P Trudno mi wkręcić się w czytanie z ekranu monitora, oprócz paru tytułów które śledzę, resztę tylko "zamierzam" przeczytać i póki co na tym się kończy. Tak więc na razie czeka na mnie cotygodniowa dawka 20 minut z SAO :< Tak strasznie boli te wyczekiwanie ...
No czy gust ma dobry to nie wiem. Anime po prostu dobre :P
Ja tak w sumie jakoś ostatnich 2/3 sezonów za bardzo nie śledzę. Niedawno taki mały comeback do anime zrobiłem, bo oprócz One Piece, którego oglądniecie zajęło mi jakieś 3 miesiące( chociaż nawet tu zrobiłem koło 350 odcinka przerwę, by się nie przesycić ;p) wcześniej miałem tak jakby przerwę spowodowaną lekkim wypaleniem, po prostu nie miałem ochoty na nic o tematyce m&a.
Nooooo ! Przydało by się więcej wszelakich obrazków, fan artów związanych z SAO bo jak niedawno sprawdzałem to za dużo tego póki co nie ma.
Wiesz. W sumie ja też się do One Piece <3 zbierałem straszliwe długo. A nawet pamiętam, że z 3 lata temu to miałem swoista awersje do One Piece, nie do końca nawet wiem czym była spowodowana XD W tamtym roku był taki napływ pozytywnych opinii od masy osób na temat One Piece, że w końcu przełamałem się i... One Piece zrzuciło ze stołka "Najlepsze, najukochańsze, wara z złymi opiniami na jego temat!" XD" Tengen Toppa Gurren Lagann, który dość długo był tym nr 1.
Skłamałbym mówiąc, że OP porwało mnie od 1szego odcinka, chyba gdzieś koło 40 trafiło mnie "to coś" ;p OP nadają od dość dawna 99r. (starsze niż niektóre osoby na które trafiam na MAL'u xD) tak więc aż do 200~ odcinka mamy anime w standardzie 4:3 i "słabszej", ale mającej swój urok kresce i animacji. Od strony muzycznej tak jak np. Bleach mnie nie porwało (swoją drogą na taką ilość openingów... tyle świetnych, oraz mistrzowski OST). Ale fabuła, postacie ... to jest to ^^ Anime które chwyta nas za serducho i całkowicie przejmuję kontrole nad naszym umysłem XD" Jesteśmy jak zombie, który nie je, nie pije, a włącza następny odcinek *q* hahahah :D
I mimo, że większość najlepszych/dobrych shounenów już miałem za sobą, lub byłem w trakcie ich oglądania, więc miałem jakiś punkt odniesienia do walk/akcji i innych takich ;p OP jest boskie ... niektóre odcinki po prostu przekraczają taką skale "ZAJEBISTOŚCI" po prostu oglądasz z otwartą buźką i ściskasz poduszkę w rękach krzycząc "DALEJ LUFFY!" .... ehm nie żebym ja miał takie jazdy... a może trochę ;p
Na własnym przykładzie nie polecam przed/w trakcie oglądania szukać żadnych informacji czy obrazków na temat OP ;p Łatwo trafić na spoilery, a jest parę które mogły by nieco zepsuć oglądanie. I co do filerów w anime 1. nie ma ich zbyt wiele 2. są ładnie wplątane w oryginalną fabułę. Tak więc nie czekaj, już teraz zacznij oglądać One Piece, czeka Cię 556 wspaniałych odcinków :D !
Jestem pozytywnie nastawiony do wszelakich form męczenia i zaczepiania ^^

Write a Comment
Help     FAQ     About     Contact     Terms     Privacy     AdChoices